Kredyty ratalne w sklepach – czy naprawdę są za 0%?

/Kredyty ratalne w sklepach – czy naprawdę są za 0%?

Kredyty ratalne w sklepach – czy naprawdę są za 0%?

Kredyty ratalne w sklepach – czy naprawdę są za 0%?
5 (100%) 1 vote

Duże sieci ze sprzętem, zwłaszcza elektronicznym, chcąc przyciągnąć jak największą liczbę Klientów oferują tzw. raty 0%. Wiele osób decyduje się na ten sposób finansowania swoich zakupów. Bardzo często jest to powód, dla którego kupujemy więcej niż zamierzaliśmy. Jeżeli nie płacimy odsetek to dlaczego nie pozwolić sobie na droższy komputer, telewizor czy pralkę jednocześnie przedłużając okres kredytowania z 10 rat na np. 20? Czy raty 0% są faktycznie za darmo?

Raty 0% jak to wygląda w praktyce?

Promocyjne raty 0% są dla nas czymś zupełnie normalnym. Wiele osób nawet się nie zastanawia czy faktycznie oprocentowanie wynosi zero. Rozłożenie całkowitego kosztu na 10, 20 czy nawet 60 miesięcy bez dodatkowego kosztu na pierwszy rzut oka jest świetnym rozwiązaniem. Należy jednak zastanowić się nad tym głębiej. Owszem, dzięki takiej usłudze sklep pozyskuje nowych Klientów co za tym idzie jego zyski rosną. Co jednak z prowizją dla banku za udzielenie kredytu w formie rat? Kto za to płaci?

Po pierwsze do rat mogą dojść dodatkowe opłaty, takie jak ubezpieczenie kredytowe. Zazwyczaj jest ono dobrowolne ale rezygnacja z polisy może spowodować, że otrzymamy negatywna decyzję kredytową. Poza tym, zazwyczaj doradcy podają miesięczny koszt, który waha się od kilku do kilkunastu złotych czyli nie jest to duże obciążenie dla budżetu domowego. Dopiero jak policzymy ile zapłacimy przez cały okres trwania umowy okaże się, że dopłaciliśmy do zakupu całkiem sporą sumę.

Po drugie, bardzo często do umowy dołączana jest karta kredytowa. Należy pamiętać, że obsługa karty to spore koszty, które będziemy zmuszeni ponieść. Dodatkowo, osoby które korzystające z niej i nie spłacą wykorzystanej kwoty w czasie trwania okresu bez odsetkowego (zazwyczaj jest to 30 lub 50 dni) będą musiały się liczyć, z wysokimi kosztami. Dzięki sprzedaży karty kredytowej razem z ratami bank zwiększa swoje szanse na powiększenie zysków.

Po trzecie, raty to kredyt więc oczywiste wydaje się, że ktoś musi pokryć koszt odsetek. W bardziej optymistycznej wersji można założyć, że w związku z tym, że duże sieci zamawiają bardzo dużo danego towaru więc otrzymują rabat. Chcąc być fair w stosunku do Klienta z zaoszczędzonych pieniędzy pokrywają odsetki i w ten sposób otrzymujemy raty 0%. Niestety zazwyczaj w cenę danego towaru są już wliczone raty. W praktyce wygląda to tak: dany towar kosztuje np. 1000 zł ale w związku z tym, że jest dostępny w opcji na raty kosztuję np. 1400 zł (w cenie towaru jest ukryta cena kredytu). Jest to ogólnie stosowana praktyka. Warto zauważyć, że nawet Klienci kupujący towar za gotówkę pokrywają koszt odsetek z udzielenie rat ukryty w cenie danego produktu.

Raty 0% czy warto z nich korzystać?

Raty są dobrym rozwiązaniem zwłaszcza dla osób, które nie dysponują odpowiednią kwotą, a są zmuszeni do zakupu np. pralki (stara się zepsuła). Nie należy jednak kierować się hasłami reklamowymi. Koniecznie trzeba sprawdzić jakie dodatkowe opłaty będziemy zmuszeni ponieść (ubezpieczenie, karta kredytowa). Konieczne także jest porównanie ceny danego produktu w kilku miejscach – sklepy stacjonarne, internet. Mając na uwadze, że w cenę produktu wliczony jest koszt kredytu szukajmy miejsca gdzie zapłacimy jak najmniej.

2018-03-29T14:22:05+00:0029 marca 2018|

Leave A Comment